Gościliśmy II Wielkie Łowy Borów Dolnośląskich

W sobotę, 9 listopada, na terenie Gminy Osiecznica sezon myśliwski rozpoczęły II Wielkie Łowy Borów Dolnośląskich. 196 myśliwych z siedmiu kół łowieckich nie tylko polowało, ale i przyjęło do swego grona nowych członków, wyróżniło najlepszych i rozstrzygnęło m.in. VI Drużynowe Mistrzostwa Polski w Szlachetnej Sztuce Wabienia Jeleni. My mieliśmy przyjemność goszczenia tej imprezy w Stodole. Wielkie Łowy Borów Dolnośląskich to nic innego, jak polowanie Hubertowskie. Ale nie takie zwyczajne, obchodzone przez jedno koło łowieckie. Jak sama nazwa wskazuje, łowy są wielkie, bardzo uroczyste i niezwykłe. Idea obchodów zrodziła się w głowach myśliwych Koła Łowieckiego “Ostoja” z Jeleniej Góry w 2012 roku, którzy chcieli zintegrować środowisko myśliwskie polujące w Borach Dolnośląskich, kultywować i promować zanikające tradycje łowieckie. Okazało się bowiem, że pomimo współdziałania na jednym terenie i granic łowisk różnych kół, myśliwi nie znają się między sobą. Okazją do poznania się są nie tylko wspólne łowy, ale i wielka biesiada kończąca dzień. Tym razem odbyła się ona w Stodole w Ołoboku. Wyzwaniem dla Stodoły było ugoszczenie niemal 200 osób. W ich wykarmieniu pomógł gość szczególny, doktor Grzegorz Russak (tutaj znajdziecie jego opinię o Stodole), autor programu telewizyjnego „Smaki Polskie”, propagator i autorytet kuchni myśliwskiej i staropolskiej, myśliwy i wyśmienity gawędziarz. Atrakcjami były myśliwski bigos i myśliwski gulasz Grzegorza Russaka i Józefa Sadkiewicza – obaj panowie wspólnie prowadzą Akademię Kuchni Myśliwskiej. Biesiada odbywała się w samej Stodole oraz w specjalnym namiocie przed nią. Wielu myśliwych miało też ochotę zjeść pod gołym niebem. Ekipa Stodoły musiała przygotować specjalne miejsce do pokotu (podsumowania polowania) ogniska, nagłośnienie i tak dalej. Wszystko odbyło się sprawnie i bez niespodzianek. Wieczorna biesiada, na którą dotarli goście specjalni organizatorów oraz żony wielu myśliwych, była właściwie balem. Gości zabawiał nasz (entuzjastycznie przyjęty przez gości0 zespół BAD.My zaś byliśmy pod wrażeniem tego, jak znakomicie i chętnie bawią się myśliwi. Przy okazji w Stodole odbyły się również VI Drużynowe Mistrzostwa Polski w Szlachetnej Sztuce Wabienia Jeleni oraz konkurs nalewek podczas którego myśliwi musieli rozpoznawać trunki. Jak widzicie, Stodoła to nie tylko miejsce na wesele. Można tu organizować imprezy rozmaitego typu. I do tego Was zachęcamy. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z imprezy.